12 Sierpień 2005. Postów. 1 865. 4 Kwiecień 2007. #3. Kurcze dziewczyny ja już najgorsze myśli miałam że Kamilkowi się zalążki zębów nie wykształciły ale widze że nie mam się co martwić. Pocieszające jest to że jak się zezłości to gryzie - dziąsłami hehe. Ach w mojej daaaaaaaalekiej rodzinie od strony męża dziecko Witaj.. poczytaj nieco o sposobach na bolesne zabkowanie..: Podawaj dziecku gryzak. I to tak często, jak się tego domaga. Najlepszy jest taki o chropawej powierzchni i wypełniony wodą; przed użyciem włóż go na chwilę do lodówki (nie do zamrażalnika!). Nieco schłodzony szybciej złagodzi dolegliwości. Najlepszy dla początkujących będzie Mint Cinnamon. W poszukiwaniu najciekawszej i najwygodniejszej wersji Linuxa miałem okazję używać lub sprawdzić różne dystrybucje: Ubuntu, Kubuntu z Plazmą, Mint Mate, Mint Cinnamon, Mint Xfce, SUSE z Plazmą i z Gnome, Fedorę z Plazmą i z Gnome, a nawet Linux Lite. Jak Ali zeby wychodzą to ma katar. A kazdy żab wychodził miesiąc, po jednej sztuce….. to obliczcie sobie ile czasu z jej życia chodziła z glutem. A czym smarujesz – ja stosowałąm dentinox. Ale Ali tez nie pomagał. Za to Bartkowi bardzo. NO i mozesz dac dziecku cos twardego do gryzienia – zeby jak najszybciej przegryzł te dziąsła. Nietypowym i wartym uwagi objawem ząbkowania, który może występować wraz z gorączką, jest kaszel oraz katar. Często mylony jest on z infekcją. Jeśli jednak kaszel i katar nie mają łagodnej formy, należy skonsultować się z pediatrą. Do kolejnego, nietypowego objawu ząbkowania można zaliczyć ciągnięcie się dziecka za uszy. 135. Opublikowano Czerwiec 29, 2020 o 16:50. Każde dziecko inaczej przechodzi ząbkowanie i niestety jest to trudny czas dla dziecka i rodziców. Niestety jest to proces dość długi zwłaszcza że troszkę tych zębów jest do wyjścia. Mój synek pierwsze ząbki przeszedł dość łagodnie. Najgorsze były trzonowce. Przy pierwszych objawach ząbkowania należy sięgnąć po niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu i skupić się na odwracaniu uwagi dziecka od towarzyszącego mu dyskomfortu. Sprawdzone sposoby na ząbkowanie: Więcej porad dotyczących opieki nad dzieckiem znajdziesz w moim kursie Podstawowa obsługa dziecka 0-3 miesiące. Poradnik w Z tym bursztynem i działaniem na ząbkowanie nie jest do końca potwierdzone. Ogólnie bursztyn działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, łagodzi objawy przy przeziębieniu. trochę czytałam na temat tych specjalnych naszyjników z bursztynu dla maluchów. Trzeba oczywiście znaleźć te z wiarygodnego źródła, nie może to być imitacja Witam. Mam synka (16 miesiecy) Jakis miesiac temu wyszly mu 3,4 i byl spokoj , od 3 dni znowu marudzi , placze po nocach :( czy mozliwe ze wybijaja mu sie ost zabki czyli piatki ? mial ktos juz z moja cora ma 5.5 miesiaca od dawna sie strasznie slini, wszystko pcha w buzie i gryzie ze zloscia (wszystko oprocz gryzakow niestety). Od wczoraj malekka biegunke. Powiedzcie mi jak dlugo taka kryA. Ząbkowanie to trudny okres w życiu każdego niemowlęcia czy małego dziecka. Pierwsze ząbki z reguły pokazują się pomiędzy 4-6 miesiącem życia dziecka, choć są i takie dzieci, które w wieku 12 miesięcy nie mają żadnego zęba albo tylko dolne jedynki. Dla rodziców okres ząbkowania jest uciążliwy również z uwagi na samopoczucie dziecka. Wyrzynanie zębów jest bolesnym procesem, ale które ząbki wywołują największe dolegliwości bólowe? Najgorsze początki Kiedy wyrzynają się pierwsze zęby u dziecka może ono być płaczliwe i marudne. Rodzice mówią wówczas o ciągłym płaczu, konieczności noszenia dziecka na rękach i nieprzespanych nocach. Maluch może mieć wysoką temperaturę, kaszel i ślinić się. To wszystko wskazuje na ząbkowanie, które jest procesem długotrwałym zaczynającym się, co ciekawe, około 6 tygodnia życia płodowego, kiedy kształtują się zawiązki zębów. Wyrzynanie zębów polega na przesuwaniu się zębów z miejsca zajmowanego przez zawiązek w kości, aż do osiągnięcia właściwej pozycji w łuku zębowym. Zdecydowanie większość maluszków źle znosi przede wszystkim wyrzynanie się ząbków siekaczy – jedynek i dwójek. Dziecko nie jest przygotowane do znoszenia takiego dyskomfortu i bólu, dlatego płacze. Swędzą go dziąsła, stąd też bierze wszystko do buzi i gryzie. Większość ma rozpulchnione i zaczerwienione dziąsła. Objawy te zanikają w momencie, kiedy ząb w końcu przebije się przez powierzchnię dziąsła. Najbardziej bolesny jest dla dziecka ostatni etap ząbkowania, czyli moment, kiedy wyrzynający się ząb wchodzi na powierzchnię. Kolejne ząbkowania powinno dziecko znosić lepiej, niż za pierwszym razem. Może się oczywiście pojawić płacz, nadmierne ślinienie się czy rozpulchnienie dziąseł. Jak ulżyć dziecku? Można podawać dzieciom w okresie ząbkowania specjalne, gumowe gryzaki wodne, które chłodzi się w lodówce. Uśmierzą one nieco ból i sprawią, że dziecko lepiej zniesie swój stan. Do nabycia w sklepach i aptekach są żele chłodzące, np. Dentinox albo czopki oraz leki przeciwbólowe, których jednak nie należy nadużywać. Uwaga! Odkąd dziecko ma pierwsze zęby, należy dwa razy dziennie przecierać je silikonową szczoteczką nakładaną na palec albo gazą zmoczoną w przegotowanej wodzie. Później, kiedy dziecko jest już przedszkolakiem, można sięgnąć po pastę, najlepiej bez fluoru, np. pastę Ajona, bowiem nadmiar tego pierwiastka w organizmie dziecka może być dla niego szkodliwy. 19 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 16812 Zarejestrowany: 06-05-2011 10:28. Posty: 1820 IP: Poziom: Przedszkolak 21 listopada 2011 13:34 | ID: 686403 No to się znów zaczyna. Zauważyłam podpuchnięte dziąsła a mała wszystko podgryza co oznacza, że zbliżają się kolejne ząbki. Babcine metody mówią o gryzieniu klucza czy kości kurczaka :)))) Jakie znacie metody (najlepiej naturalne) pomocy dziecku. 21 listopada 2011 20:26 | ID: 686700 Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... 21 listopada 2011 20:35 | ID: 686707 Niestety nie pomoge. Moje pierworodne dziecie zabkowanie przechodzilo bezobjawowo. Nie wiedzialabym anwet, ze wychodz ajej I zabki, gdyby nie fakt ze ciocia zjamujaca sie dzieckiem zauwazyla cos bialego w buziaku i nie byly to restzki pokarmu:D. 21 listopada 2011 20:36 | ID: 686710 myosotis24 06 (2011-11-21 20:26:46) Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... O szczoteczce na palec nie słyszałam- gryzaka mamy, syrop przeciwgorączkowy też, moja mała też ostatnio marudna i dziąselka u góry ma rozpulchnione.. Dentinox pewnie lepszy jest od Bobodenta- bo ja tym samruje małej dziąsełka i nic, ale sama sobie posmarowałam dziąsła i nawet nie zmroziło, więc jej też pewnie nie mrozi, muszę wypróbowac tę drugą 4 Garbiś Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 29-07-2010 12:27. Posty: 1025 21 listopada 2011 22:04 | ID: 686770 ja dla swojego Małego na ząbki dawałam zimne gryzaki, smarowałam dentinoxem i jak już mocno płakał w środku nocy to dawałam syrop przeciwbólowy. gryzł też marchewke i wszystko co napotkał na swojej drodze. Nabardziej boleśnie wychodziły mu górne jedynki potrafił wyć 2 godziny w środku nocy żel nie pomagał więc ratowałam się syropem. 5 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 21 listopada 2011 22:07 | ID: 686774 Gryzak z lodówki i coś przeciwbólowego lub maść. Niestety... Ale klucze? Co za bzdura :))) 6 ulamisiula Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 24-03-2011 20:58. Posty: 2498 21 listopada 2011 22:39 | ID: 686793 Moje dziecko starsze przechodziło strasznie ząbkowanie i było wszystko:gryzaki, żele, maści, czopki,viburcol, syropki i tak naprawdę to pomogły surowe ogórki i arbuz lub ananas z puszki. Teraz przechodzę to z drugim dzieciem i jest jeszcze nie działająa tylko kupę wywołująSyropkami wymiotuje, żele za słabe, ogórków, ananasa czy arbuza nie dawać na zmianę przeciwbólowe i Kalms dla mnie oraz DUŻO kawy. Modlę się aby wytrwać do 4 a później już luzik. 7 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 21 listopada 2011 22:48 | ID: 686800 aguska798 (2011-11-21 20:36:41) myosotis24 06 (2011-11-21 20:26:46) Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... O szczoteczce na palec nie słyszałam- gryzaka mamy, syrop przeciwgorączkowy też, moja mała też ostatnio marudna i dziąselka u góry ma rozpulchnione.. Dentinox pewnie lepszy jest od Bobodenta- bo ja tym samruje małej dziąsełka i nic, ale sama sobie posmarowałam dziąsła i nawet nie zmroziło, więc jej też pewnie nie mrozi, muszę wypróbowac tę drugą Jest 2 razy droższy ale i na bank skuteczniejszy! 8 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 21 listopada 2011 22:51 | ID: 686803 alanml (2011-11-21 22:07:15) Gryzak z lodówki i coś przeciwbólowego lub maść. Niestety... Ale klucze? Co za bzdura :))) Nie bzdura, nie bzdura :) Tyle, że mało to higieniczne , bo klucze do najczystszych nie należą, ale jakub je gryść uwielbia, chłodne i chropowate... 21 listopada 2011 23:10 | ID: 686819 Szymon ma 3 ząbki i wszystkie jak do tej pory wyszły bezobjawowo, więc nie pomogę. 10 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 21 listopada 2011 23:15 | ID: 686828 dagmara_84 (2011-11-21 13:34:42) No to się znów zaczyna. Zauważyłam podpuchnięte dziąsła a mała wszystko podgryza co oznacza, że zbliżają się kolejne ząbki. Babcine metody mówią o gryzieniu klucza czy kości kurczaka :)))) Jakie znacie metody (najlepiej naturalne) pomocy dziecku. A ile już zębolków ma Gabrysia?? bo to przecie niemal Jakubkowa rówiesnica?? 11 Maniuśka Poziom: Starszak Zarejestrowany: 12-10-2010 15:30. Posty: 4401 22 listopada 2011 00:51 | ID: 686850 u nas mała ma 5 dentinox,szczoteczka do zębów jak myjemy to sama zabiera szczoteczkę i szura plus mam komplet z canpol babies i tam jest taka niebieska szcoteczka którą dawałam małej i mogła sobie sama szurać po zebach i rózowa która jest troszkę ostrzejsza ale dużo pomaga i ta szczoteczka o której pisała Monika z baby ono mała ostatnio z nią chodzi po mieszkaniu i memla w buzi i drapie się przy tym po szybko jej się nudziły a to co wymieniłam zajmowało małą na dłuuugą chwilę. 22 listopada 2011 08:15 | ID: 686913 anetaab (2011-11-21 22:48:33) aguska798 (2011-11-21 20:36:41) myosotis24 06 (2011-11-21 20:26:46) Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... O szczoteczce na palec nie słyszałam- gryzaka mamy, syrop przeciwgorączkowy też, moja mała też ostatnio marudna i dziąselka u góry ma rozpulchnione.. Dentinox pewnie lepszy jest od Bobodenta- bo ja tym samruje małej dziąsełka i nic, ale sama sobie posmarowałam dziąsła i nawet nie zmroziło, więc jej też pewnie nie mrozi, muszę wypróbowac tę drugą Jest 2 razy droższy ale i na bank skuteczniejszy! naszej Hani wczoraj zaczęły się w końcu dolne jesynki przebijać i ulgę przynosi jej też dentinox, w dzień marudziła i popłakiwała, a na noc po posmarowaniu pięknie przespała do 6 rano. 22 listopada 2011 09:14 | ID: 686958 anetaab (2011-11-21 23:15:33) dagmara_84 (2011-11-21 13:34:42) No to się znów zaczyna. Zauważyłam podpuchnięte dziąsła a mała wszystko podgryza co oznacza, że zbliżają się kolejne ząbki. Babcine metody mówią o gryzieniu klucza czy kości kurczaka :)))) Jakie znacie metody (najlepiej naturalne) pomocy dziecku. A ile już zębolków ma Gabrysia?? bo to przecie niemal Jakubkowa rówiesnica?? Moja Kornelia też niewiele starsza od Kubusia. Ma 6 zębów tylko Madzia w jej wieku czekała jedynie na ostatnie - "piątki". Doskonale jednak sobie radzi z tymi 6. Nie ma rzeczy, której by nie zjadła ze względu na niemożność pogryzienia 14 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 22 listopada 2011 09:20 | ID: 686964 emka1007 (2011-11-22 08:15:59) anetaab (2011-11-21 22:48:33) aguska798 (2011-11-21 20:36:41) myosotis24 06 (2011-11-21 20:26:46) Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... O szczoteczce na palec nie słyszałam- gryzaka mamy, syrop przeciwgorączkowy też, moja mała też ostatnio marudna i dziąselka u góry ma rozpulchnione.. Dentinox pewnie lepszy jest od Bobodenta- bo ja tym samruje małej dziąsełka i nic, ale sama sobie posmarowałam dziąsła i nawet nie zmroziło, więc jej też pewnie nie mrozi, muszę wypróbowac tę drugą Jest 2 razy droższy ale i na bank skuteczniejszy! naszej Hani wczoraj zaczęły się w końcu dolne jesynki przebijać i ulgę przynosi jej też dentinox, w dzień marudziła i popłakiwała, a na noc po posmarowaniu pięknie przespała do 6 rano. to teraz już jej się szybko "posypią" 15 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 22 listopada 2011 09:23 | ID: 686968 myosotis24 06 (2011-11-22 09:14:08) anetaab (2011-11-21 23:15:33) dagmara_84 (2011-11-21 13:34:42) No to się znów zaczyna. Zauważyłam podpuchnięte dziąsła a mała wszystko podgryza co oznacza, że zbliżają się kolejne ząbki. Babcine metody mówią o gryzieniu klucza czy kości kurczaka :)))) Jakie znacie metody (najlepiej naturalne) pomocy dziecku. A ile już zębolków ma Gabrysia?? bo to przecie niemal Jakubkowa rówiesnica?? Moja Kornelia też niewiele starsza od Kubusia. Ma 6 zębów tylko Madzia w jej wieku czekała jedynie na ostatnie - "piątki". Doskonale jednak sobie radzi z tymi 6. Nie ma rzeczy, której by nie zjadła ze względu na niemożność pogryzienia Kubuśko ma prawie 9, a prawie bo dolnej lewej 2 ma zaledwie kawałęk , a górnej prawej 4 połowęale dziś jest tak mega jęczący, że powinnam skontrolować tą Jego małą paszczękę:) i zakupić nowy Dentinox 16 dagmara_84 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 06-05-2011 10:28. Posty: 1820 22 listopada 2011 11:48 | ID: 687096 myosotis24 06 (2011-11-21 20:26:46) Wodne czy żelowe gryzaki, które przechowuje się w lodówce, szczoteczka sylikonowa na palec (chyba BabyOno) i u nas sprawdził się na noc żel Dentinox. Powodzenia! Proponuję także zaopatrzyć się w czopki przeciwgorączkowe odpowiednie do masy ciała dziecka bo przy ząbkowaniu nie wiadomo co stać się może. Często jest tak, że podczas wyżynania się ząbków następuje spadek odporności organizmu i dzieciątko łapie jakieś wirusówki... Jeśli chodzi o gryzaki to mała nie przepada za nimi, szczoteczkę wypróbuje,bo nawet gdzieś mam zakupioną. Zakupiłam już żel Bobodent a przeciwgorączkowe mam od ostatniego ząbkowania. Jestem lekko zestresowana bo pierwsze wychodzące ząbki to była masakra. Gorączka 40 stopni!!! W rezultacie trafiłyśmy do szpitala i okazało się, że ząbki plus wirusówka :((( Garbiś (2011-11-21 22:04:08) ja dla swojego Małego na ząbki dawałam zimne gryzaki, smarowałam dentinoxem i jak już mocno płakał w środku nocy to dawałam syrop przeciwbólowy. gryzł też marchewke i wszystko co napotkał na swojej drodze. Nabardziej boleśnie wychodziły mu górne jedynki potrafił wyć 2 godziny w środku nocy żel nie pomagał więc ratowałam się syropem. A znasz nazwę syropku? Niestety u Nas to czas na dwie górne jedynki -ała :( alanml (2011-11-21 22:07:15) Gryzak z lodówki i coś przeciwbólowego lub maść. Niestety... Ale klucze? Co za bzdura :))) A babcia jeszcze dodaje, że najlepsze takie od Kościoła-wielkie KLUCZE :)))) ulamisiula (2011-11-21 22:39:18) Moje dziecko starsze przechodziło strasznie ząbkowanie i było wszystko:gryzaki, żele, maści, czopki,viburcol, syropki i tak naprawdę to pomogły surowe ogórki i arbuz lub ananas z puszki. Teraz przechodzę to z drugim dzieciem i jest jeszcze nie działająa tylko kupę wywołująSyropkami wymiotuje, żele za słabe, ogórków, ananasa czy arbuza nie dawać na zmianę przeciwbólowe i Kalms dla mnie oraz DUŻO kawy. Modlę się aby wytrwać do 4 a później już luzik. gabrysia to mały łakomczuszek,więc z pewnością te rarytasy jej podpasują :) anetaab (2011-11-21 23:15:33) dagmara_84 (2011-11-21 13:34:42) No to się znów zaczyna. Zauważyłam podpuchnięte dziąsła a mała wszystko podgryza co oznacza, że zbliżają się kolejne ząbki. Babcine metody mówią o gryzieniu klucza czy kości kurczaka :)))) Jakie znacie metody (najlepiej naturalne) pomocy dziecku. A ile już zębolków ma Gabrysia?? bo to przecie niemal Jakubkowa rówiesnica?? Gabrysia do rekordzistek w ząbkach nie należy- ma dopiero dwie dolne jedynki :) A teraz idą dwie górne. Pierwsze ząbki wyszły jej bardzo późno i następne chyba mają też taki plan :) Maniuśka (2011-11-22 00:51:59) u nas mała ma 5 dentinox,szczoteczka do zębów jak myjemy to sama zabiera szczoteczkę i szura plus mam komplet z canpol babies i tam jest taka niebieska szcoteczka którą dawałam małej i mogła sobie sama szurać po zebach i rózowa która jest troszkę ostrzejsza ale dużo pomaga i ta szczoteczka o której pisała Monika z baby ono mała ostatnio z nią chodzi po mieszkaniu i memla w buzi i drapie się przy tym po szybko jej się nudziły a to co wymieniłam zajmowało małą na dłuuugą chwilę. My też od pierwszych ząbków szczotkujemy i widzę, że mała to lubi. Szuranie po dziąselkach przynosi jej ulgę. Trochę boję się jej dawac do ręki tych szczoteczek do wędrowania, bo to taka mala gapa i często się przewraca niefortunnie :) 17 Garbiś Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 29-07-2010 12:27. Posty: 1025 22 listopada 2011 12:27 | ID: 687121 dagmara_84 (2011-11-22 11:48:45 Garbiś (2011-11-21 22:04:08) ja dla swojego Małego na ząbki dawałam zimne gryzaki, smarowałam dentinoxem i jak już mocno płakał w środku nocy to dawałam syrop przeciwbólowy. gryzł też marchewke i wszystko co napotkał na swojej drodze. Nabardziej boleśnie wychodziły mu górne jedynki potrafił wyć 2 godziny w środku nocy żel nie pomagał więc ratowałam się syropem. A znasz nazwę syropku? Niestety u Nas to czas na dwie górne jedynki -ała :( ja mam Ibum. później może będzie lepiej. Mojemu Małemu dwójki górne wychodziły bez objawowo i to 2 na raz. teraz czekamy na 8 zęba 18 Kornelia99 Zarejestrowany: 18-02-2015 00:13. Posty: 20 5 marca 2015 01:25 | ID: 1200215 Moja córeczka ma już sporo ząbków, początki chyba były najgorsze. Jak wyżynały jej się 2 ząbki na raz, strasznie marudziła, próbowalam iwlu maści, najlepsza u nas okazała się Camilia, córeczka uspokajała się po niej i ja od razu tez bylam spokojniejsza :) Chłodzące gryzaki też mogą pomóc 19 aga222 Zarejestrowany: 30-01-2014 10:49. Posty: 75 6 marca 2015 22:03 | ID: 1201000 my balismy się kupić czegoś na ząbkowanie ale jak zobaczyliśmy że camilia ma naturalny skład to spokojnie ją kupiliśmy :) Zęby. Tak czekamy na pierwszą, białą perełkę a kiedy ząbkowanie rozkręca się na dobre – przeklinamy ten męczący okres i wpatrujemy jego końca. Nie jest oczywiście tak, że dzieci w ten sam sposób przechodzą ząbkowanie. Zacznijmy od tego, że dla jednych zaczyna się ono wcześnie (około 4 miesiąca), dla innych dość późno (około 9 a nawet 11 miesiąca), a położne opowiadają nawet o noworodkach z uzębieniem (pojedynczym, ale zawsze!). Osobiście nigdy nie słyszałam, ale wierzę, że są gdzieś dzieciaki i ich rodzice, którzy ząbkowanie wspominają jako bezbolesny i bezstresowy czas a kolejne zęby odnajdywali przypadkiem. Jeśli Ty i Twoje dziecko macie takie właśnie doświadczenia – cieszę się i gratuluję! Większość dzieciaków niestety przechodzi ząbkowanie boleśnie a ich rodzice razem z nimi. Biedny maluch jeszcze nie powie, co mu dolega. Sam zresztą nie wie, co się do licha dzieje! Jest kompletnie bezradny, zwłaszcza jeśli już wie, że przygryzanie czegoś daje ulgę ale jeszcze nie potrafi tego czegoś dobrze utrzymać w rączce. Na moją wyobraźnię świetnie działa sytuacja, kiedy swędzi i żyć nie daje ten jeden jedyny punkt na plecach, którego nie mogę dosięgnąć! Na szczęście rodzice potrafią rozpoznać już większość objawów ząbkowania i szybko pomóc swoim pociechom. Są jednak takie znaki, tak nietypowe symptomy i zachowania maluchów, że w życiu nie przypisalibyśmy ich „idącym” zębom. Nas też coś zaskoczyło a skoro musiałam poszperać i poszukać odpowiedzi, dzielę się z Wami tym, co znalazłam. Oto objawy ząbkowania – te najczęstsze oraz te rzadkie i nietypowe. 1. Ślina. Sama w sobie jeszcze niczego nie zwiastuje. Przecież wszyscy ją produkujemy 😉 Jeśli jednak zaczyna jej być pełno wszędzie – na brodzie, na ubraniu, na zabawkach, na rączkach i wszędzie tam, gdzie dziecko dosięgnie ustami – z dużym prawdopodobieństwem to właśnie zęby. W takiej sytuacji najlepiej założyć maluchowi śliniak i regularnie, delikatnie wycierać brodę. Przy okazji trzeba pamiętać o myciu małych rączek, które nieustannie trafiają do buźki a wraz nimi bakterie, zarazki i inni nieproszeni goście (np. włosy). 2. Wysypka. Zaczerwieniona broda, okolice ust a nawet szyi oraz widoczne małe, czerwone krostki w tych miejscach – to wszystko mogą być skutki kontaktu skóry ze śliną. Można temu zapobiec poprzez regularne osuszanie mokrych miejsc (jak opisane wyżej) i ich natłuszczanie. Trzeba oczywiście uważać, aby wybrać bezpieczny środek, bo może on trafić do ust dziecka. Bardzo pomocna może okazać się maść na poranione sutki. 3. Kaszel. Ten objaw zdziwił nas bardzo i absolutnie nie wiązaliśmy go z ząbkowaniem (zwłaszcza, że u Antka nie występował w tych okolicznościach). Kaszel pojawia się zwykle w odpowiedzi na duże ilości śliny, którą dziecko może się krztusić. Oprócz tego może występować odruch wymiotny. Nina pokasłuje od kilku dni i choć nie jesteśmy jakoś specjalnie zaniepokojeni, będziemy to konsultować z lekarzem. Najważniejsze, żeby wykluczyć inne przyczyny kaszlu, jak przeziębienie czy alergia. 4. Gryzienie. Nieważne co, ważne żeby szybko trafiło między dziąsła! Takimi kategoriami myśli ząbkujący brzdąc. Naszym zadaniem jest przygotowanie czystych i bezpiecznych przedmiotów – gryzaków, świeżych szmatek. Musimy zabezpieczyć też otoczenie (np. barierkę łóżeczka – to w przypadku już tych stojących dzieci) i usunąć wszystko, z czym brzdąc nie powinien mieć absolutnie kontaktu, np. zabawki zwierząt. Czasami najlepszym gryzakiem jest palec rodzica albo chłodne przekąski. Gorzej, jeśli jest to pierś mamy 😉 5. Płacz i marudzenie. Ząbkowanie to nie tylko poirytowane i swędzące dziąsła. To też ból. Podobno właśnie najbardziej bolą wychodzące „jedynki” (a po nich dzieci zazwyczaj są już oswojone z bólem) oraz zęby trzonowe. Czasami najlepszym wyjściem będzie podanie dziecku środka przeciwbólowego, bo niby w imię czego ma się biedulek męczyć? Zawsze jednak lepiej skonsultować to z pediatrą, przestrzegać zalecanych dawek i nie stosować leku jako środka na wszystko. 6. Brak apetytu. Jeśli maluch niby chce jeść (z piersi lub pokarmy stałe w przypadku starszych dzieci) ale po chwili robi się płaczliwe, sfrustrowane, może to oznaczać duży dyskomfort a nawet ból dziąseł. Jako rodzice musimy uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość a jednocześnie bacznie obserwować nasze dziecko. W przypadku starszaków możemy podawać potrawy w bardziej przystępnej formie – zupy, koktajle, jogurty itp. 7. Bezsenność. Mowa oczywiście o sytuacji, kiedy ząbkujący maluch częściej niż dotychczas budzi się w nocy albo z dziennych drzemek i jakby coś wyraźnie nie pozwalało się wyciszyć i usnąć. Można oczywiście próbować uspokoić dziecko w inny sposób – jako rodzice mamy ich cały wachlarz. Jestem jednak zwolenniczką konkretnych rozwiązań (zwłaszcza w nocy), czyli posmarowanie dziąseł żelem lub podanie środka przeciwbólowego (oba rozwiązania najlepiej skonsultować to z pediatrą). 8. Pociąganie za uszy, pocieranie brody. Ból towarzyszący wyrzynaniem się zębów trzonowych może nieprzyjemnie promieniować. W efekcie dziecko czuje ból nawet w okolicach żuchwy i uszu. Nawet jeśli jesteśmy niemal pewni, że naszego brzdąca męczą zęby, warto sprawdzić, czy nie mamy – prócz ząbkowania – do czynienia również np. z zapaleniem ucha. 9. Biegunka. Lekka i krótka faktycznie może być spowodowana chociażby połykaniem większej ilości śliny oraz stanem zapalnym dziąseł, który często towarzyszy ząbkowaniu. Trzeba wtedy pamiętać o częstym uzupełnianiu płynów i obserwacji dziecka. A jeśli biegunka się nasila lub nie chce odpuścić, koniecznie trzeba pojawić się u lekarza. 10. Stan podgorączkowy. Jak w przypadku biegunki – nieznaczne podwyższenie temperatury może być spowodowane stanem zapalnym dziąseł. Po dziś dzień lekarze i rodzice podzieleni są na dwa obozy: zwolenników i przeciwników zbijania niezbyt wysokiej temperatury. Nasz pediatra zaleca zbijać, dlatego że najnowsze środki nie tylko nie obniżą „za bardzo” temperatury ciała, ale większość z nich działa też przeciwzapalnie. Tak czy owak, każdy rodzic musi tę decyzję podjąć sam. 11. Katar i łzawienie oczu. Bardzo częsty i bardzo męczący objaw ząbkowania. Z tym niewiele da się zrobić, prócz oczywiście łagodzenia – Sterimar, Frida, Nasivin Soft, Maść majerankowa itp. W przypadku Antka pierwsze zęby pojawiły się bez żadnych objawów. Później już doświadczyliśmy całego wachlarza objawów, ale muszę przyznać, że z czasem wszyscy przywykliśmy do tego bardziej wymagającego okresu. W gorszych dnia szybko działaliśmy i z każdym zębem cieszyliśmy się, że jesteśmy bliżej końca niż dalej 🙂 Z Niną „przygoda” dopiero się zaczyna a ta pierwsza perełka jest bardzo oporna … A jak u Was? Jesteście przed, w trakcie czy już po? Podzielcie się doświadczeniem, również w temacie niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu i swędzenia dziąseł. I pamiętajcie – wpis ma jedynie charakter informacyjny i nie może zastąpić wizyty u lekarza. Jeśli spodobał Ci się ten wpis – okazał się dla Ciebie przydany i ciekawy, będzie mi baaaardzo miło, jeśli dołączysz do mnie! Polub moją stronę na Facebooku, profil na Instagramie i subskrybuj mój kanał You Tube 🙂 (zdjęcie: