Z okazji 29. urodzin wokalistka postanowiła wybrać się z nowym ukochanym do malowniczego Budapesztu. Wybrankiem piosenkarki okazał się być niejaki Andrzej Mancin. Co ciekawe, jeszcze dwa chlopak-z-tindera chlopak-z-tindera. Aktualizacja: 2023-04-18 . chłopak z tindera. 19 wyników. Artykuły; Dla ciebie to nie ma znaczenia. Robisz laskę gdzie byle. Nie mogłam się powstrzymać od czytania. Ależ ta książka ma tempo! Louise Candlish. Klasyczna powieść o rodzinnych tajemnicach z nowoczesnym twistem i finałem, który wywraca wszystko do góry nogami! „Daily Mail” Toksyczne relacje rodzinne, oryginalne miejsce akcji i wciągająca intryga – w tej powieści nikomu nie można ufać. Odp: Moj chlopak i jego matka. Okropnie chamsko i niewdzięcznie zachowałaś się podczas akcji z bluzką. Powinnaś się wstydzić. Co do reszty - pogódź się z faktem, że teściowa jest jaka jest i juz się nie zmieni - olewaj niefajne zachowania i naucz się być ponadto. Albo wojuj dalej, ale licz się z tym, że Twój związek się Mam pytanie moj chlopak ma 32 lata dostal chemie przez pompe do domu ma bardzo maly puls I cisnienie czy Ktos cos Jak najczęsciej podrywa chlopak? 2008-08-17 13:24:50; co mam zrobic jesli moja kumpele podrywa moj chlopak? 2010-03-31 11:03:25; Czuje ze chlopak mnie podrywa co mam zrobic? 2019-05-08 21:36:55; Co mam zrobic jak moją dziewczyne podrywa inny chłopak ? 2012-01-09 20:25:47; Co byscie zrobiły jesli chlopak ma dziewczyne a was na boku podrywa Witam. Mam 20 lat, ukończony 1 rok studiów na samych 4 i 5 i jeden wielki problem. Moi rodzice. Mam chłopaka, z ktorym jestem prawie 3 lata moi rodzice zawsze go akceptowali cieszyli sie ze Aby anulować subskrypcję: Odwiedź Tinder.com i zaloguj się na swoje konto. Dotknij ikonę profilu. Stuknij w Zarządzaj płatnościami. Znajdź subskrypcję, którą chcesz anulować. Stuknij opcję Anuluj subskrypcję . Masz problemy techniczne? Skontaktuj się z nami, opisując szczegółowo problem, a my postaramy się pomóc. Julianne Potter i Michael O'Neal przyjaźnią się od czasów szkoły średniej. Obiecali sobie kiedyś, że się pobiorą, jeśli żadne z nich nie znajdzie sobie innego partnera do ukończenia 28. roku życia. Parol Consulting - Powstań z Kolan: 5 największych zagrożeń związanych z używaniem Tindera #mężczyźni #mezczyzna #mężczyzna #męskość 7WPQ. Hej, Piszę tutaj ponieważ od odwóch dni zmagam się z okropną myślą, że mój chłopak mnie zdradza. Ale zacznijmy od początku. Rok temu poznałam na Tinderze wspaniałego chłopaka, po około miesiącu pisania zaczeliśmy się spotykać najpierw od czasu do czasu, a od pięciu miesięcy jesteśmy razem. Gdy już pisaliśmy ja stwierdziłam że usunę Tindera ponieważ nie chciało mi się już odpisywać na wiadomośi innych chłopaków, ponieważ ten był wymarzony. Jednocześnie wiedziałam, że on ma jeszcze Tidera i czasem gdy siedzi w pracy odpisze coś komuś tak dla żartów, twierdził, że to z nudów. Póżniej czasem pytałam go czy przypadkiem nie pisze jeszcze z kimś innym ale mówił, że zawsze było to tylko pare zdań i tyle. Ale pewnego dnia on powiedział, że usuwa i Tindera i Badoo i temat się zakończył. Dwa dni temau gdy lezeliśmy sobie razem on coś przeglądał w telefonie i nagle wyskoczyła mu aplikacja Badoo. Ja zapytałam co to, a on powiedział, że zainstalował ją znwou bo denerwowały go wyskakujące reklamy, które rzekomo pojawiały mu się po odinstalowaniu apliakcji. On powiedział, że nawet pisał mi kiedyś o tcyh reklamach i że myśli czy nie zainstalować znowu i faktycznie tak było bo znalazłam tą rozmowę. Natomiast ziarenko w sercu mówiące mi że mnie zdradza zakiełkowało. Postanowiłam szukać dalej. Zalozylam konto na Tinderze i co znalazlam profil mojego chlopaka z zaktualizowanym opsiem w stosunku do tego co bylo gdy ja go tam poznalam. Powiedzialam mu o tym, na co on odpowiedzial ze odinstalowal Tindera dawno i nie ma pojęcia dlaczego jego profil dalej się wyświetla. Kazałam mu podać hasło do Tindera żebym mogła to sprawdzic albo chociaz wyslac screana ostatnich rozmów ale nie chciał tego zrobić, bo powiedział że to i tak nic nie da bo wtedy powiem, że on pousuwał rozmowy i dalej będę zazdrosna i ze powinnam miec do niego zaufanie bo nigdy go nie naduzyl. Boje sie ze on kłamie, że gdyby nie używał Tindera to jego profil by się nie wyśwetlał. Dodam, że oprócz tych sytaucji nigdy nie dał mi powodów do zazdrości. Nigdy nie było podejrzanych sytuacji, że nie było z nim kontaktu, czy żebym zauwazyla ze z kimś pisze. Po przepłakaniu całego dnia kazałam mu w nocy do siebie przyjechać i przyjechał pijany, słodki i kochany. Z jednej strony mu wierzę, z drugiej czuje ten niepokój w sercu. On mówi, że musze porpacowac nad swoją samooceną bo jest strasznie niska, a on już znalazł swoją dziewczynę i nie chce innej. Nie wiem co robić, mam mętlik w głowie ;( Ps. mamy 24 lata a historia moze brzmieć jak z gimabzy, nie hejtujcie były prośby, były groźby, zobaczymy czy coś się zmieni Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-06-26 16:12 przez jeffann. A czy Twój chłopak wie, jak bardzo przeszkadza Ci to, co robi jego koleżanka? Ojjj ja już bym sobie z nią pogadała znając mnie... Co to za głupie dziewuszysko - nigdy chyba nie pojmę takich zachowań. Jak można być na tyle bezczelnym, żeby podrywać chłopaka i to jeszcze na oczach jego dziewczyny? ;/ Trzeba mieć tupet. Z Ciebie jest widać spokojna dziewuszka, skoro ufasz chłopakowi to teoretycznie nie masz się czym martwić. Ale jej to bym chyba natrzaskała, serio. ulala ja bym kategorycznie zakazlala spotkan z nia , albo zrobila tak zebym ja byla spokojna nie wiem smama bymz nia porozmawiala , poszla tam a jak by nie pomoglo to n=bym chodzila razem z nim no niestety za duzo ufac nie mzoan szczegolnie ze chlopak moze byc wierny ale skoro juz wiesz ze jest mu jej szkoda to potem ani sie spotrzerzesz zrobi cos glipiego na co ona oczywiscie bedzie mu sie narzucac a jedyna wymowke jaka bedzie mial to to ze to jej wina i ze nic nie mogl zrobiec bo ona jest taka biedna i nieszczesliwa... ja, jak byla taka sytuacja to podeszlam wprost do panny na sylwestrze i zrobilam jej awanture za to ze poszli sami rozmawiac poza budynek a ja wyetdy sie bawilam co prawda ale chyba rozmawiac mogli przy ludziach prawda ? bo jak to do cholery wygladalo no wiec wscieklam sie a ona zawolala siostre zeby jej pomogla w razie co xD naszczescie opanowalam sie , obiuecala , pogadalam i dalam jej spokoj Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-06-25 17:43 przez kate5241. pogadaj z tą laską, powiedz żeby znalazła sobie własnego chłopaka, a nie przypierdala się do twojego. jak to nie pomoże pogadaj też z chłopakiem, powiedz mu, że Cię to denerwuje i jak się czujesz. Niech postawi się w twojej sytuacji. Wierzę, że będzie dobrze powodzenia Powiedz mu wprost że Tobie się to nie podoba ... nie masz nic do wyjść jego i oczywiście może mieć koleżanki ale są pewne granice których nie można łamać a tak swoją drogą on na to wogóle nie reaguje??? Nie cierpię takich dziewczyn naprawdę, które bezczelnie i niby "nieświadomie" podrywają czyjegoś chłopaka udając jego koleżankę wrrrr zreszta wydaje mi sie ze sprawa jest gleszego wymiaru musisz postawic jakis ultimatum swojemu i pogadac z nia. Cytatkukficzek moze pogadaj z nim ze ta dziewczyna cie lekko mowiac irytuje? (nawet jak nie spedzasz z nia czasu )... a jesli twoj chlopak na to nie reaguje w co watpie.. to pogadaj z ta laska ... narycz na nia ... tak nie moze byc ;/ ale sie usmialam ;D "narycz na nia " xDD Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-06-25 17:49 przez kate5241. Zazdroszczę cierpliwości... mnie by rozniosło i zapewne sama bym rozwiązała tą sprawę rozmową z tą panną, ale tak na prawdę szczera rozmowa z Twoim chłopakiem powinna pomóc (: moze pogadaj z nim ze ta dziewczyna cie lekko mowiac irytuje? (nawet jak nie spedzasz z nia czasu )... a jesli twoj chlopak na to nie reaguje w co watpie.. to pogadaj z ta laska ... narycz na nia ... tak nie moze byc ;/ Z chłopakiem rozmawialam, zawsze uspokaja mnie... Kilka razy nawet rozmawial z nia na ten temat i ona zaczela mnie przepraszac... ale moim zdaniem cos jest nie tak kiedy ona codziennie pisze i dzwoni do niego, zaprasza go gdzies a o mnie nie powie ani słowa. Nie rozumiem jej zachowania zupelnie i faktycznie - jestem zbyt spokojna zeby cos jej powiedzieć wszystkie zale wylewam chlopakowi o to jemu sie obrywa... A gdybym musiala zabronic mu spotkan z nia to automatycznie, z reszta znajoomych, to taka "ekipa" a dodam tylko, że chlopak nie ma tu nikogo, dla mnie przeniosl sie do innego miasta Najpierw rozmowa z chlopakiem, pozniej z ta mu, ze to Ty jestes jego dziewczyna i wkurza Cie, ze tamtej sie niewiadomo co on nie bedzie potrafil w wystarczajaco dosadny sposob pokazac, zeby odpuscila, pogadaj z glaskania po glowce.. Z piosenki"znajdz wlasnego faceta, od mojego sie odklej.." Oj ja to bym porozmawiała i z nim a przedewszystkim z tą głupią siksą!! To już przegięcie,żeby podrywać TWOJEGO faceta w TWOJEJ obecności,no ja wale:/ Napewno nie możesz zostawić tego tak jak jest,bo się nerwowo wykończysz podziwiam Cię że jeszcze nic jej nie zrobiłaś,bo ja bym chyba jej oczy za bezczelny babsztyl ! tępić takie:p Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-06-25 17:55 przez sylwuniek. Cytatjeffann Z chłopakiem rozmawialam, zawsze uspokaja mnie... Kilka razy nawet rozmawial z nia na ten temat i ona zaczela mnie przepraszac... ale moim zdaniem cos jest nie tak kiedy ona codziennie pisze i dzwoni do niego, zaprasza go gdzies a o mnie nie powie ani słowa. Nie rozumiem jej zachowania zupelnie i faktycznie - jestem zbyt spokojna zeby cos jej powiedzieć wszystkie zale wylewam chlopakowi o to jemu sie obrywa... A gdybym musiala zabronic mu spotkan z nia to automatycznie, z reszta znajoomych, to taka "ekipa" a dodam tylko, że chlopak nie ma tu nikogo, dla mnie przeniosl sie do innego miasta i sama odbierasz sobie argumanty! as raczej dajesz zje jemu. jak go poprosisz zeby sie nie widywal to Ci powoe ze nie ma nikogo a oni sa jakims nierozlacznym paktemm czy co po za tym problem jest w niej wiec spotkaj sie z nia a raczej idz z nim tam ! nie strac swojej pozycji przy nim ! jak sie przy nim nie pokazujesz to na co wychodzi ? a jeszcze jest ona. a skad wiesz ze nic wiecej sie miedzy nimi nie dzieje ? jego koledzy Ci powiedza co sie z nimi nie widujesz ? napewno nie ! idz tam i wyczaj sytuacje ktora sie Ci nie spodoba i jazda ! opi...dol i wyloz swoje zasady! a niech on sprobuje Cie uspokajac to juz wiadomo o co mu chodzi! w ogole nie rozmumiem takiego zwiazku zeby facet sam chodzil Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Dołączył: 2012-12-03 Miasto: Brudzew Liczba postów: 350 5 stycznia 2013, 19:35 Hmm jak w temacie. Mam 21 lat, mój chłopak 28. Poznaliśmy się przypadkiem ale nie o tym. Otóż on ma dwójke dzieci, każde z inną kobietą. Nie miał ślubu z żadną z nich. Nie ułożyło mu się życie po prostu. Próbował z nimi być, z obiema mieszkał ale nie dogadywali się co wiem nawet od jego mamy, która kiedyś szczerze ze mną porozmawiała na ten temat. Z jednym dzieckiem nie ma kontaktu w ogóle, matka zabrała mu prawa od tak, z zemsty że chciał mieć kontakt ze swoim synkiem. Z synkiem własnie ma kontakt, niedawno wygrał sprawe o widzenia, bardzo go kocha i zależy mu na kontakcie z nim. Ja również go w tym wspierałam. Matka jego dziecka jest straszna (nie myślcie, że go bronie, po prostu znam ją osobiście, słyszałam dużo na jej temat od mojego chłopaka i jego mamy) więc nie dziwie się, że z nia nie jest. Zawsze udaje Matke Polke, a tymczasem za dawnych czasów usunęła ciąże. Mój chłopak jest dla mnie cudowny. Robi dla mnie dosłownie wszystko, we wszystkim mi pomaga, wyręcza mnie, a przede wszystkim niesamowicie mocno mnie kocha. Nie spotkałam nigdy kogoś takiego jak on. ZAWSZE mogę na niego liczyć, i ja i moja rodzina-nie raz to udowodnił. Moja rodzina na początku była przeciwna naszym spotkaniom, jednak kiedy go poznali nie dają złego słowa na niego powiedzieć i twierdzą, że dzieci to nie przeszkoda, jednak musze liczyć się z tym, że zawsze będą jakies problemy z tego tytułu. Miałam już okazje poznać jego synka. Jest cudowny! Myślałam, ze mogę mieć jakiś problem z akceptacją jego, nowej sytuacji w jakiej się znalazłam ale kiedy podbiegł do mnie i wyciągnął do mnie rączke mówiąc „ja chce iść z Tobą” podbił całkowicie moje serce. Nie widze żadnego problemu w tym dzieciątku, jednak ludzie strasznie gadają. Mieszkam w małym miasteczku i nikt nie może się opamiętać „dlaczego ja z nim jestem, przecież on ma dwójke dzieci”. Każdy patrzy na niego przez pryzmat przeszłości, wypowiadają się na jego temat nie majac w ogóle pojęcia jakim jest człowiekiem. Boli mnie to, że wszyscy mi mówia że zmarnuje sobie życie. Już sama nie wiem i się pogubiłam w tym wszystkim. Czy go kocham? Hmm trudne pytanie bo ciągle ta cała sytuacja mnie hamuje, nie mogę w pewnym stopniu zaakceptować tego wszystkiego. Niby jest ok, ale czuje że przez to gadanie ludzi mam jakieś wątpliwości, może oni rzeczywiście mają racje, może nie powinnam pakować się w coś takiego? Czuje coś do niego to na pewno, bo potrafiłam kłamać mamie, żeby tylko się z nim spotkać więc na pewno coś nas do siebie ciągnie ale czuje, że nie mogę tak w zupełności wyluzować i cieszyć się tym związkiem. Boje się jak będzie w przyszłości kwestii finansowej-wiadomo alimenty. Wiem, ze nie musze od razu wychodzić za mąż ale ja się bardzo szybko przywiązuje i nie chce żebyśmy cierpieli później. A Wy jak uważacie kochane? Co myślicie o takiej sytuacji? Edytowany przez agiii79 5 stycznia 2013, 19:36 monikaaazz 5 stycznia 2013, 20:31 ALE PLANUJESZ ZAŁOŻYĆ Z NIM RODZINĘ? Dołączył: 2011-07-27 Miasto: Aaa Liczba postów: 1322 5 stycznia 2013, 20:31 agiii79 to czy to facet dla Ciebie, czy nie to musisz zdecydować sama. Nam łatwo krytykować jak nie jesteśmy emocjonalnie zaangażowane. Tylko powinnaś wymagać od niego mega szczerości i to że mówienie o przeszłości sprawia mu ból niestety nie powinno mieć dla Ciebie znaczenia, bo powinnaś wiedzieć wszystko dokładnie, łącznie z tym jaki był powód odebrania mu praw rodzicielskich Dołączył: 2012-06-30 Miasto: Szczecin Liczba postów: 1536 5 stycznia 2013, 20:32 olej glupich ludzi, a jak ktos bedzie mial waty powiedz: " nie znasz sytuacji, spadaj". Nie obawiaj sie takich rzeczy, najwazniejsze jest to, ze on jest dobrym, kochajacym czlowiekiem. Ciesz sie nim. Ma fajnego dzieciaka, super - chodzcie razem na spacery! :D Nie ma co sie przejmowac gadaniem "sasiadow", bo to zazwyczaj ograniczeni ludzie, ktorzy widza glownie same minusy. Ja w tej relacji widze wlasnie wiekszosc plusow Sama bym sie chetnie spotykala z takim kolesiem, nawet jakby mial 10 he jak chcesz załatwie ci namiary na takiego ha ha monikaaazz 5 stycznia 2013, 20:32 ZBIERAM PLASTIKOWE NAKRĘTKI KTO POMOŻE? KtoPytaNieBladzi 5 stycznia 2013, 20:35 agiii79 napisał(a):Może dodam jeszcze tylko, że mi się nie przyjęłam, bo nie jestem pewnaooo proszę, jaki szybki. nie próżnuje facet. jednej dzieciaka zrobił pewnie po kilku tygodniach znajomości, o drugiej już nie wspomnę.... pewnie po tygodniu czy miesiącu. a trzeciej się oświadcza. w przeciągu 5-ciu lat spłodził dwoje dzieci i znalazł sobie kandydatkę na żonę. a może on jakiś chory i umierający jest, że czas go tak nagli ?! ddaaiissyy 5 stycznia 2013, 20:37 agiii79 napisał(a):Ona sama miała już dziecko z poprzedniego związku, nie wiem o co jej chodziło ale później zabrała mu prawa tyle nie zwala na nie winy - sam mówi otwarcie i szczerze, ze nie był święty. Że imprezował..koledzy itp. Że był za młody i przyznaje sie do tego, ze nie wziął odpowiedzialności na swoje barki i bardzo jest mu źle z tego powodu. Ale dzięki mnie sie zmienił-widze to. Jest zupełnie inny. Pytanie tylko-czy facet może się zmienić? Ehhhdzieki Tobie sie zmienil? ... Klasyka. Facet nie zmienia sie dzieki jakiejs kobiecie a skoro tak uwazasz to najlepszy znak, ze jestes bardzo naiwna i musisz uwazac zanim dojdzie do powaznych decyzji. KasiaS6060 Dołączył: 2010-01-20 Miasto: Warszawa Liczba postów: 179 5 stycznia 2013, 20:37 Daj sobie spokój z takim facetem - prawdopodobnie będziesz trzecią z jego dzieckiemi- kolejnej powie , że to Ty byłaś tą złą .Może wszystko jest ładnie , ale z chwilą kiedy pojawiają się dzieci facetowi to nie odpowiada - trzeba zarobić na ich utrzymanie i koniec wolności - może to taki wolny ptak . Dołączył: 2012-01-28 Miasto: Warszawa Liczba postów: 3204 5 stycznia 2013, 20:37 agiii79 napisał(a):Ona sama miała już dziecko z poprzedniego związku, nie wiem o co jej chodziło ale później zabrała mu prawa tyle nie zwala na nie winy - sam mówi otwarcie i szczerze, ze nie był święty. Że imprezował..koledzy itp. Że był za młody i przyznaje sie do tego, ze nie wziął odpowiedzialności na swoje barki i bardzo jest mu źle z tego powodu. Ale dzięki mnie sie zmienił-widze to. Jest zupełnie inny. Pytanie tylko-czy facet może się zmienić? EhhhFacet ma teraz 28 lat, jedno z dzieci 3, wiec mial 25 lat jak dziecko przyszło na swiat. Sorry, ale moim zdaniem to on taki mlody nie byl, jak to piszesz, w tym wieku to on juz powinien myśleć głową, a nie tylko kutasem. Znam kolesi ktorzy sa mlodsi i maja dzieci i jakos sobie radza, sa ze swoja dziewczyna/zona. Cos mi tutaj nie pasuje, ja bym z nim na pewno nie była. Jedno dziecko z wpadki okej, ale dwa??? Bez przesady. Dołączył: 2012-03-29 Miasto: Poznań Liczba postów: 2673 5 stycznia 2013, 20:43 prawo do kontaktu z dziecmi przydziela sad, skoro mu odebrał znzcz ze miał powody... 28 lat i kazde dziecko z inna kobietą? nie wyciągnął wniosków, nierozważny... a jego matka zawsze go bedzie broniła bo to jej syn... Dołączył: 2012-03-29 Miasto: Poznań Liczba postów: 2673 5 stycznia 2013, 20:44 Kalifornijska napisał(a):agiii79 napisał(a):Ona sama miała już dziecko z poprzedniego związku, nie wiem o co jej chodziło ale później zabrała mu prawa tyle nie zwala na nie winy - sam mówi otwarcie i szczerze, ze nie był święty. Że imprezował..koledzy itp. Że był za młody i przyznaje sie do tego, ze nie wziął odpowiedzialności na swoje barki i bardzo jest mu źle z tego powodu. Ale dzięki mnie sie zmienił-widze to. Jest zupełnie inny. Pytanie tylko-czy facet może się zmienić? EhhhFacet ma teraz 28 lat, jedno z dzieci 3, wiec mial 25 lat jak dziecko przyszło na swiat. Sorry, ale moim zdaniem to on taki mlody nie byl, jak to piszesz, w tym wieku to on juz powinien myśleć głową, a nie tylko kutasem. Znam kolesi ktorzy sa mlodsi i maja dzieci i jakos sobie radza, sa ze swoja dziewczyna/zona. Cos mi tutaj nie pasuje, ja bym z nim na pewno nie była. Jedno dziecko z wpadki okej, ale dwa??? Bez przesady.